Producenci niemieckich aut największymi oszustami odnośnie zużycia paliwa

Chciałoby się złośliwie rzec, że niektóre koncerny mijanie się z prawdą mają we krwi. Czasami podciągną wyniki emisji spalin, innym razem zaniżą deklarowane zużycie paliwa. Rozbieżności z roku na rok są coraz większe! Najbardziej "myli się" Mercedes i Audi. Ufacie jeszcze producentom?

W testach fabrycznych warunki, w których sprawdzane są auta znacznie różnią się od tych spotykanych na drogach. Jazda na hamowni ma inna dynamikę. Ponadto producenci uciekają się do różnych sztuczek, pompują przesadnie koła, testują najlżejsze wersje aut, sprawiają aby nadwozie było bardziej opływowe (niwelują załamania, zaklejają otwory).

Sprawdź w EQUA

EQUA Index daje przejrzysty i uczciwy obraz wydajności pojazdu podczas rzeczywistej jazdy. Dzięki niemu nabywca pojazdu dostaje dokładne informacje o zużyciu paliwa i jakości powietrza, dzięki którym może podjąć świadomą decyzję. Do tej pory na potrzeby indeksu przebadano ponad tysiąc aut różnych marek i typów. Łącznie ponad 60 tys. egzemplarzy samochodów.

Wyniki testów potwierdzają, iż średnie zużycie paliwa jest o 25 proc. wyższe od deklarowanego przez producentów, przy czym niektóre samochody zużywają nawet o 40 proc. więcej paliwa niż podaje koncern produkujący dany samochód. Index EQUA jest na bieżąco aktualizowany i dostępny za darmo w Internecie. Twórcą indeksów EQUA jest ośrodek analityczny Emissions Analytics.

Raport T&E jeszcze bardziej miażdży oficjalne dane

W raporcie Europejska Federacja na rzecz Transportu i Środowiska (T&E) alarmowała rok temu o bardzo dużych rozbieżnościach między deklarowanym przez producentów, a rzeczywistym zużyciem paliwa. Rozbieżności dotyczyły praktycznie wszystkich aut w Europie, które poddano takim badaniom. Średnia dla wszystkich aut wyniosła w 2016 roku 45%. Warto zauważyć, że w 4 lata wcześniej była o 1/3 mniejsza, a dekadę temu wynosiła zaledwie 14%.

W raporcie przoduje Mercedes i Audi

Z raportu 2016 Mind the Gap wynika, że średnio o 56% więcej paliwa na drodze niż w prospekcie zużywa klasa A i E, zaraz za tymi modelami znajduje się Mercedes C. Natomiast w Audi średnia wynosi prawie 49%. Należy zauważyć, że procenty znacząco przekładają się na pieniądze przy dystrybutorze. Zamiast deklarowanych 6 litrów auto spali średnio prawie 9!

Oszukiwanie klientów i naruszanie prawa?

W sytuacji, w której samochody spalają o 50% więcej paliwa niż podają reklamy, mamy do czynienia z okłamywaniem klientów i naruszaniem prawa dotyczącego ochrony środowiska. Jeżeli nie chcemy, żeby znowu Amerykanie wykonali za nas całą pracę, to Komisja Europejska i władze krajowe muszą poddać badaniu Mercedesa i Audi, aby ustalić, czy korzystają one z urządzeń pomagających w oszukiwaniu testów - apeluje dyrektor T&E ds. przyjaznych dla środowiska pojazdów Greg Archer.

Większe zużycie kosztuje nas sporo pieniędzy

T&E podkreśla, że wynosząca ponad 40% różnica między deklarowanym a rzeczywistym spalaniem dotyczy większości producentów samochodów. Dla Peugeota wynosi ona 45%, Toyoty - 43%, a Volkswagena - 40%. W przypadku Fiata jest to różnica wynosząca 35%.

Jak podkreśla federacja oszustwa producentów odbijają się na budżetach kierowców, którzy wydają rocznie na paliwo średnio niemal 2000 zł więcej, niż wynikałoby to z danych przedstawianych w katalogach.

Autor: 
---
Źródło: 

transportenvironment.org (Mind the Gap 2016 - Report)

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.