Polska ma jedne z najdroższych autostrad w Europie - płać, jedź i płacz

Mamy autostrady i słono za nie płacimy, najwięcej za te zrealizowane w systemie PPP (zarządca A4 zarobił w 2016 r. 180 mln zł). Jeden przejazd A2 z Warszawy do Świecka i z powrotem kosztuje 170 zł, więcej niż roczna winieta w Szwajcarii. W Czechach 10-dniowa winieta to 60 zł, na Słowacji 43 zł, a w Austrii 37 zł.

W wielu krajach europejskich gdzie sieć autostrad i dróg ekspresowych jest o wiele bardziej rozbudowana wykupuje się winiety. Płacimy raz i możemy poruszać się po całej sieci autostrad przez określoną liczbę dni. U nas płaci się przy bramkach za jeden przejazd. I płaci się dużo, bo chociażby w Szwajcarii całoroczna opłata uprawniająca do nielimitowanych przejazdów trasami szybkiego ruchu wynosi ok. 150 zł.

Drogo na A2

W marcu 2017 roku zarządca autostrady A2 na odcinku Nowy Tomyśl – Konin podniósł stawki za przejechanie jednego kilometra. Obecnie przejazd kilometra samochodem osobowym kosztuje 38 groszy. Dla porównania jazda autostradą Paryż – Nicea kosztuje 33 grosze za kilometr. Łączny (jednorazowy) przejazd na trasie Świecko - Konin kosztuje aż 75 zł.

Jeśli przemieszczamy się dalej w kierunku Stolicy musimy dopłacić jeszcze GDDKiA za odcinek Konin - Stryków prawie 10 zł, to już sporo taniej, bo kilometr kosztuje nas około 9 groszy. Należy tutaj jednak pamiętać, że do 2012 roku na autostradach GDDKiA opłata wynosiła 20 groszy za kilometr (podróż z Konina do Strykowa kosztowała wtedy około 20 zł). Obniżkę wymusiła UE, która dała część pieniędzy na budowę tej drogi.

Sumując podróż z niemieckiej granicy do stolicy kosztuje 85 zł. Bałagan z wysokością opłat na A2 (oraz pozostałych autostradach) spowodowany jest faktem, że poszczególne odcinki były finansowane z różnych źródeł oraz utrzymywane są przez różnych zarządców. Na autostradach publicznych, na których opłaty wnoszone przez kierowców pokrywają mniej niż 40% samych kosztów utrzymania, odcinek A2 Nowy Tomyśl – Konin nie jest dotowany z budżetu, ani zwolniony z podatku VAT.

Konieczność spłaty zobowiązań, a także realizacji inwestycji związanych z utrzymaniemi rozbudową autostrady wymusza wprowadzanie podwyżek - czytamy w komunikacie rzecznika prasowego zarządcy Autostrady Wielkopolskiej SA - Zofii Kwiatkowskiej.

Umowa koncesyjna jest tak skonstruowana, że między Nowym Tomyślem a Koninem Autostrada Wielkopolska SA sama wyznacza wysokość stawek. Zatrzymuje potem wszystkie wpływy, w zamian biorąc na siebie całość kosztów utrzymania.

A4 i A1 również mają drogie odcinki

Podobnie sprawa wygląda na autostradzie A1, na odcinku Gdańsk – Toruń za samochód osobowy zapłacimy 30 zł czyli ponad 20 groszy za kilometr.

Na odcinku A4 Bielany Wrocławskie - Sośnica, który ma długość 162 km zapłacimy 16,20 zł, natomiast na tej samej autostradzie tylko na odcinku PPP (Kraków - Katowice) musimy już zapłacić 20 zł (za tę kwotę przejedziemy nieco ponad 70 km.

Autor: 
PAWEŁ BIJATA
Źródło: 

wykop

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.