Petycja o seryjnego Peugeota e-Legend – po co, skoro go potem nikt nie kupi?

Reklama

czw., 10/11/2018 - 21:14 -- zzz

Awangardowo stylizowany prototyp e-Legend wywołał na Salonie w Paryżu prawdziwą furorę. Studium powstało wprawdzie jako popis możliwości konstruktorów i zwiastun przyszłego kierunku stylistycznego marki, jednak nie brakuje postulatów wdrożenia go do seryjnej produkcji. Po co? Zawsze kończy się to tak samo…

 

 

 

 

Francuska motoryzacja pieczołowicie pracowała przez dziesięciolecia na wyrobienie sobie niepowtarzalnego wizerunku i tożsamości. Pod względem wyglądu i wzornictwa, wozy Citroena, Peugeota, Renault i nie tylko to często małe dzieła sztuki, które trudno pomylić z jakimkolwiek innym samochodem. Wśród aut popularnych bywa różnie, ale wśród niszowych – nie brakuje niepowtarzalnych okazów. Citroen SM, Peugeot RCZ, Renault Avantime… Przykładów jest sporo, z wielu epok.

Uwielbiane, niekupowane

Problem z “odjechanymi” i nieszablonowymi samochodami znad Sekwany jednak często jest taki sam. Doskonale spełniają rolę obiektów do podziwiania, dosiadania, czasem jazd testowych. Wzbudzają poruszenie podczas premiery, oglądają je na wystawach setki gapiów na żywo i internautów w sieci. Gdy jednak rozpoczyna się sprzedaż – ze wspomnianego fenomenu nie ma żadnych korzyści. Francuzi już dawno temu się zorientowali.

 

 

 

O samym fakcie, jak trudno mają na brutalnym rynku nietuzinkowe, francuskie samochody wprost świadczą wyniki sprzedaży. To właśnie z tego powodu Renault wycofało Avantime, Citroen model C6, a Peugeot nie opracował następcy 407 Coupe. Nawet na rynku wtórnym właściciele mają problem ze sprzedażą wielu francuskich niewypałów rynkowych! Z tego względu, w Peugeocie nie chcą już więcej wchodzić do tej samej rzeki, choć pokusa jest silna.

Pół miliona i pomyślimy

Francuska marka z lwem w logo przedstawiła bowiem niedawno prototyp elektrycznego coupe z designem w stylu retro. Studium e-Legend Concept wywołało ogromne zainteresowanie swoim dopieszczonym wyglądem i futurystyczną estetyką kokpitu. Powstał on w celu manifestacji możliwości konstruktorów, jednak nie brakuje trudnych pytań “kiedy trafi do produkcji?”.

 

 

Choć nie ma tego w planach, ilość pytań sukcesywnie rośnie. We Francji internauci zdecydowali się nawet sporządzić… petycję do Peugeota o wdrożenie modelu e-Legend do seryjnej produkcji. Do wtorku 9 października zebrano już ponad 30 tysięcy z 35 tysięcy wymaganych podpisów! Co na to przedstawicielstwo producenta?

Na petycję odpowiedział sam prezes Peugeota, Jean-Philippe Imparto.

Jeżeli zbierzemy 500 tysięcy podpisów, faktycznie możemy to rozważyć.

Odpowiedź tę należy traktować z przymrużeniem oka, jednak jest w niej zawarte sedno sprawy. Imparto dobrze wie, że powstanie takiego wozu byłoby kosztowne, dlatego jedynym argumentem przemawiającym za tym byłby duży popyt. W kwestii drogiego, elektrycznego coupe, cel ten jest nieosiągalny. Francuzi chronią się przed ponownym utopieniem pieniędzy w auto, które każdy podziwiałby na zdjęciach, ale nikt nie chciałby go kupić. Bo każdy wie, że z seryjnym e-Legend byłoby tak samo.

 

 

Autor: 
MICHAŁ GĘBACKI
Źródło: 

leftlane.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama