Superkomórka z Niemiec

Reklama

czw., 04/22/2021 - 21:35 -- MagdalenaL

Producenci samochodów intensywnie inwestują w rozwój i produkcję akumulatorów nowej generacji. BMW zapowiada również wprowadzenie modelu z bateriami półprzewodnikowymi.

Biało-niebieski to nowy synonim zielonego: „Naszym celem jest, by najbardziej ekologiczny samochód elektryczny na świecie należał do BMW”, mówi prezes BMW Oliver Zipse. Chce on doprowadzić do tego, aby zasięg i koszty samochodów na baterie były na poziomie samochodów spalinowych. Ponadto, magazyny energii elektrycznej mają być bardziej przyjazne dla środowiska, dzięki większemu udziałowi materiałów pochodzących z recyklingu. Krytykowany jest jednak bilans klimatyczny dla ogniw z produkcji azjatyckiej, zarzuca się zbyt duży udział energii węglowej w miksie energetycznym, mimo że BMW nabywa ogniwa z Chin, które są produkowane z energii ekologicznej. Jednocześnie firma z Monachium nie ośmiela się twierdzić, że samochód elektryczny jest już „zielony”.

Jest więc wiele do zrobienia. Surowce takie jak nikiel, kobalt i lit są nie tylko wydobywane przy użyciu brudnej energii, którana wiele sposobów szkodzi środowisku, nie mówiąc już o nieludzkich warunkach pracy.

Między innymi z tych powodów niemiecki przemysł samochodowy traktuje zrównoważony rozwój jako nową cechę premium. „Nie chodzi o to, by brać udział w konkursie na najtańsze produkty wytwarzane masowo, ale na najbardziej wydajne i trwałe baterie, które przy tym nadają się do recyklingu” - podkreśla niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier. Dlatego BMW otrzymuje fundusze od rządu federalnego i kraju związkowego Bawaria w ramach europejskiej inicjatywy na rzecz innowacji w dziedzinie akumulatorów.

Dzięki zupełnie nowym rozwiązaniom Europa ma stać się liderem w dziedzinie ochrony środowiska naturalnego.

Do tej pory wszyscy producenci samochodów byli uzależnieni od garstki azjatyckich producentów ogniw. Przez długi czas posiadanie własnej produkcji ogniw w Europie nie wydawało się konkurencyjne. Z jednej strony wynikało to z tego, że ogniwa są produktem masowym, który jest w 70 procentach zależy od cen surowców. Z drugiej strony, wiele miliardów przeznaczanych jest na badania nad ogniwami i wiele się dzieje. Jeszcze jakiś czas temu biegun dodatni (katoda) był optymalizowany zgodnie z zasadą kciuka: im więcej kobaltu, tym mocniejszy akumulator. Ale ceny kobaltu poszybowały w górę i nadal spotykają się z ostrą krytyką metod wydobywczych. Dlatego też wielu producentów zmniejsza zawartość kobaltu do mniej niż dziesięciu procent i zwiększa zawartość niklu. Jednak przy takim składzie wydajność pozostaje w najlepszym wypadku taka sama.

Kolejny ważny krok ma na celu zwiększenie mocy terminala ujemnego. Zamiast jak dotychczas magazynować jony w siatce grafitowej, więcej energii ma być wiązane w warstwowych anodach litowo-metalowych. BMW nie jest jedyną firmą mającą nadzieję na osiągnięcie gęstości energii, która pozwoli samochodom elektrycznym zbliżyć się do zasięgu silników spalinowych. Również koncern VW nadal ochoczo inwestuje w kalifornijski start-up Quantumscape, który obiecuje baterię półprzewodnikową od 2025 roku. Jednak na drodze do superkomórki nadającej się dla samochodów potrzeba jeszcze wiele pracy u podstaw, które opierają się bardziej badaniach niż faktycznym rozwóju serii.

Wielu ekspertów zgadza się z ostatnim ogłoszeniem grupy Volkswagena, która wraz z partnerami, planuje zbudować łącznie sześć gigafactorii dla ogniw akumulatorowych o całkowitej rocznej pojemności 240 GWh do 2030 r.Należy do nich fabryka Northvolt w Skellefteå, gdzie firmy Volkswagen i BMW nabyły udziały w szwedzkim start-upie. Kolejną z nich jest fabryka w Salzgitter, która ma zostać znacznie rozbudowana i powiększona o kolejny europejski zakład - obok fabryk w Azji i USA. Plan rozbudowy jest tak ambitny, że eksperci od surowców zastanawiają się skąd będą pochodzić dostawy materiału do produkcji ogniw. Recykling to wciąż powolny proces, a rozwój nowych kopalń trwa latami.

Autor: 
Joachim Becker / Tłumaczenie: Paulina Leopold
Polub Plportal.pl:

Reklama